|
poniedziałek, 13 lutego 2012
DWA ŚWIATY
Koncert 19 lutego 2012 godz. 17 Muzeum im. A. i J. Iwaszkiewiczów w Stawisku - Podkowa Leśna ul. Gołębia 1
Dojazd z Warszawy - WKD Warszawa Śródmieście - Podkowa Leśna Zachodnia
***************************************************************
Formacja DWA ŚWIATY - muzyka improwizowana
Iwona Jędruch - muzyka akustyczna Tadeusz Sudnik oraz Paweł Prochnowski - muzyka elektro-nowa
Jest to niespotykane połączenie muzyki elektronowej granej na żywo i muzyki akustycznej granej na gongach, misach dźwiękowych i in. Następuje więc zderzenie niebywałych w porównaniu z instrumentami tradycyjnymi możliwości dźwiękowych uzyskiwanych elektronicznie, z akustyczną warstwą dźwiękową bardzo silnie wibrujących idiofonów metalowych uderzanych - instrumentów o nieokreślonych a nawet nieprzewidywalnych brzmieniach.
Muzyka improwizowana grana w duecie jest formą dialogu dźwiękowego przechodzącego w sekwencje polegające na równorzędnym współgraniu obu warstw dźwiękowych. A wszystko to tworzy się w obecności słuchaczy w trakcie koncertu.
**********************************************************************
http://www.youtube.com/twoworldsduet
http://www.twojewiadomosci.com.pl/content/iwona-j%C4%99druch-i-tadeusz-sudnik-czyli-zjawiskowy-duet-dw%C3%B3ch-%C5%9Bwiat%C3%B3w
http://www.iwonajedruch.pl
http://tadeuszsudnik.pl
http://synthaxmusica.blogspot.com/2010/09/pawe-prochnowski.html
sobota, 05 marca 2011
Teatr Instrumentalny zaprasza!
TEATR INSTRUMENTALNY na gong i tubę zaprasza!
TEATR INSTRUMENTALNY jest duetem złożonym z muzyków grających na tubie i gongu, instrumentach nieporównywalnych do siebie i niezbyt popularnych, mających jednak pewne wspólne cechy: wykonane są one z metalu i mają duże rozmiary, więc ciężar ich też jest niemały. Ogromna więc większość instrumentalistów grających na gongach czy też na tubie, traktuje swoje instrumenty z należnym im szacunkiem, wydobywając z nich co jakiś czas donośne, majestatyczne dźwięki. Tuba – na której gra ZDZISŁAW PIERNIK – to wielki, a nawet największy z instrumentów dętych blaszanych. Wygląda imponująco, brzmi też „tubalnie”, wydając stateczne, niskie, głośne dźwięki. Jednak w wykonaniu Zdzisława Piernika sprawa ma się zupełnie inaczej. A jak? Aby się dowiedzieć, trzeba posłuchać, gdyż nie da się tego ani opisać, ani opowiedzieć. IWONA JĘDRUCH natomiast gra na gongach i misach dźwiękowych - instrumentach zaliczanych do grupy idiofonów metalowych uderzanych, stosując własną, niekonwencjonalną technikę gry. Ze względu na to, że jest również skrzypaczką, smyczek odgrywa niepoślednią rolę w jej instrumentarium. Śpiewa także wokalizy - lecz nie zdradzajmy wszystkich tajemnic. A dlaczego? Gdyż trzeba przyjść na koncert i posłuchać brzmień oryginalnych, opartych na silnych kolorystycznych czy dynamicznych kontrastach dźwiękowych, ich naprzemienności i nieprzewidywalności. Ale czy tylko słuchać? Otóż wspomniani wyżej muzycy grają na instrumentach, posiadających duże walory wizualne: są one piękne i bardzo widoczne, więc koniecznie trzeba na nie popatrzeć. Jednak, czy patrzeć tylko na instrumenty? Ruch, wyrazistość i wieloznaczność gestu stosowanego przez grających, jego dynamika, a także gra świateł, czy ewentualna współobecność obrazów lub rzeźb, są to bez wątpienia czynniki nie tylko formotwórcze, ale przede wszystkim - równorzędnie z warstwą dźwiękową – budujące niecodzienny nastrój, klimat. Koncert więc powoli zaczyna zamieniać się w spektakl. Duet TEATR INSTRUMENTALNY wykonuje własne kompozycje, oparte na określonych zasadach konstrukcyjnych, jednak ramy te są znacznie rozszerzone, pozwalając muzykom na duże możliwości improwizacyjne, a pojawiający się chwilami czynnik nieprzewidywalności znacząco wpływa na budowanie wspólnych płaszczyzn nastrojowych pomiędzy muzykami i publicznością. Zapraszamy więc na koncert.
23.10.2007 o godz. 21.00 na FESTIWALU JÓZEFA ROBAKOWSKIEGO w kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 96 w Łodzi odbył się koncert TEATR INSTRUMENTALNY duetu Iwona Jędruch - gong Zdzisław Piernik - tuba
piątek, 18 lutego 2011
Harmonia mojego świata III cz.
Żyć kolorowo, żyć kolorami dźwięków
Harmonia mojego świata II cz.
Być strugą deszczu…żyć pełnią życia.. Żyć tak, jak płynie struga deszczu: na kanwie etyki, wiary - tkać złotymi nićmi luzu, pełni czucia przyrody, czucia siebie: radości i bólu, gniewu i wybaczenia. A wtedy – niekiedy ku własnemu zdziwieniu, zaskoczeniu - okazuje się, że żyje się pełnią życia i otwierają się kanały twórcze. Nie ma na to certyfikatów, dyplomów jakichś… Idiofony i inne Idiofony, to instrumenty metalowe, tak skonstruowane, że gdy grać na nich, to wibrują całą swą powierzchnią. Jeżeli nawet nie uderzysz w ich talerz, nic nie szkodzi, jeżeli żyjesz, chodzisz, mówisz, jeżeli oddychasz – uruchamiasz je także, gdyż wibracja powietrza, którą wzbudzasz, czy też ja, powietrza, które otacza ciebie, mnie i gong powoduje, że gong też zaczyna mruczeć – twoim, moim rytmem. Idiofony żyją więc pełnią życia – razem z nami oczywiście. Zauważyłam, że gdy gram, dźwięk jest tym piękniejszy, czysto brzmiący, nie zaś dysonujący, zabrudzony, im bardziej ja taka jestem. Gdy się więc uważnie wsłuchać, może można usłyszeć siebie, swoje pełnie, swoje niepełnie, jak to w życiu. Łąka łąka, to także idiofon? Lubię leżeć na łące, lubię grać na gongu, lubię być strugą deszczu, lubię… Grać… Gdy gram na gongu, czy na czymkolwiek innym, a przede mną nieważne, czy jedna, czy też tysiąc osób, jesteśmy razem. Im bardziej potrafimy być razem, tym piękniej brzmi.
Iwona Jędruch
Harmonia mojego świata I cz.
Rytm świata a wibracje dźwięku i koloru Określenie to budzi we mnie dreszcz emocji i zadumy zarazem. Poczuć rytm świata, zagrać, zatańczyć, wykrzyknąć w rytmie świata, żyć w rytmie świata. Aby tego dokonać, trzeba opanować najpierw rzemiosło, technologię tworzenia się formy. Opanować doskonale, tak, aby kształtowanie się formy było składnikiem organicznym, wprost poza świadomym. A może błądzę? Gdyż może i tak posiadamy wszyscy ten składnik będący darem od Boga, ten czynnik strukturalnie wprost niezbędny do życia. Czymże więc jest, ten rytm świata? Podobnie, jak rytm, dźwięk i kolor też można zmierzyć. Wibrację dźwięku ilością herców - drgań w określonym czasie (im ich więcej, tym dźwięk jest wyższy), a kolor - mierzonej w nanometrach długością fali elektromagnetycznej. To jest podstawa, na niej zaś można budować różnorodność barw, ich odcieni, a więc kolorystykę. Także dynamikę i to wszystko, co ona niesie i otwiera zarazem. Niesłychaną wielorakość metryczną… Te i inne elementy są więc środkami do budowania i formy i nastroju, poprzez niebywałe możliwości osiągania w taki, czy inny sposób przemienności napięć oraz ich rozładowań. Jest to nie tylko rytm muzyki, czy malarstwa, ale rytm świata. Zarówno w skali i makro, jak i mikro, cokolwiek by się przez to nie rozumiało i nie czuło zarazem.
Iwona Jędruch
wtorek, 01 lutego 2011
Kilka słów o mnie
Jestem muzykiem. Ćwiczenia nad osiągnięciem pięknych i różnorodnych barw dźwięku nauczyły mnie pracowitości, systematyczności i stosowania zasad sprawnego działania w osiąganiu wyznaczonych celów. Trudy życia, które musiałam pokonywać przez lata, nauczyły mnie dostrzegania wartości i smaku każdej chwili życia. Stały kontakt z przyrodą i sztuką rozwinął potrzebę i umiejętność znajdowania harmonii i piękna w sobie i w innych. Nauczyłam się też dystansu oraz obiektywizmu spojrzenia i zrezygnowałam z oceniania siebie i innych. Staram się być porządnym człowiekiem, jeśli jednak niechcący urażę kogoś, to zawsze przepraszam, nie wyrażam też zgody na lekceważenie mnie. Zaakceptowałam rzeczywistość taką, jaką ona jest, z jej cudownościami i okropnościami zarazem, opanowałam sztukę dokonywania wyboru, przestałam też rozpamiętywać przeszłość i snuć wyobrażenia o przyszłości. W zamian za to zaczęłam żyć w czasie teraźniejszym i utraciłam tremę oraz osiągnęłam lekkość bytu i wewnętrzną wolność.
A wtedy poprzez modlitwę, medytację i dźwięk dotarłam do ciszy.
Żyję z dźwiękiem i z wiatrem…
… dźwięki przyrody i rytmy miasta dopełniają się nieustannie i mają wpływ na moją wyobraźnię i osobowość, więc inspirują mnie niesłychanie nie tylko w sensie artystycznym. W mojej muzyce kolorystyka dźwięku, dynamika i rytm, a także czas, cisza, przestrzeń, wibracja powietrza, współistnieją z barwami, światłem, ruchem. Jest mi bliska zarówno sztuka „wysoka” jak i alternatywna. Nieważne, czy gram w kościele, w sali koncertowej, na łonie przyrody czy na skrzyżowaniu ulic, dla tysiąca czy też jednej osoby – zawsze jestem sobą…
Iwona Jędruch
www.gongini.pl
|
Tagi
|